Mikroskładniki

 


„Witaminy? Minerały? Aaa, czyli te małe, co i tak się jakoś same ogarną…”
No właśnie… niekoniecznie 😅

Kilka lat temu jedna z nas czuła się wiecznie zmęczona. Sen niby był, treningi były, jedzenie też nie wyglądało źle. Ale ciało mówiło: „halo, brakuje mi czegoś!”. Dopiero badania pokazały, że to nie brak kalorii, tylko niedobór magnezu i żelaza. I nagle — po kilku tygodniach uzupełnienia — energia wróciła jak bumerang.

Mikroskładniki (witaminy i minerały) to tacy cisi bohaterowie Twojej diety. Nie krzyczą jak białko czy węglowodany, ale bez nich: regeneracja po treningu kuleje, odporność spada, metabolizm zwalnia, nastrój… no cóż, zaczyna przypominać pogodę w listopadzie.

🔍 Gdzie ich szukać?
- kolorowe warzywa i owoce (im bardziej różnorodne, tym lepiej),
- pełnoziarniste produkty,
- orzechy i pestki,
- chude mięso, ryby, jajka, nabiał,
a czasem — w uzasadnionych przypadkach — suplementy (po badaniach!).

👩‍🍳 Nasz tip: rób „tęczowy talerz” — na obiad i kolację wrzucaj warzywa w minimum trzech kolorach. To proste i działa.

Bo trening, zdrowa sylwetka i dobre samopoczucie to nie tylko kalorie i makro. To też te małe, niedoceniane elementy układanki. A my — jako trenerki i kobiety — chcemy, żebyś była silna, zdrowa i… miała energię nie tylko na siłownię, ale i na życie. 

Komentarze

POPULARNE POSTY