Przejdź do głównej zawartości
Forma na lato czy na LATA?
To pytanie z pozoru proste – ale odpowiedź mówi wiele o naszym podejściu do siebie, zdrowia i ciała.
Przed wakacjami wiele z nas czuje presję:
trzeba „zgubić kilka kilo”
„zrobić brzuch”
„dopiąć formę na plażę”
Ale czy naprawdę tylko o to chodzi?
Forma na lato to często:
– szybkie diety i głodówki
– treningi z przymusu
– porównywanie się do innych
– efekt jojo i... frustracja
A co, gdyby tak postawić na formę na lata?
Forma na lata to coś więcej niż sylwetka.
To ciało, które:
ma siłę dźwignąć zakupy i dziecko jednocześnie
nie boli po wchodzeniu po schodach
ma energię do działania, tańczenia, życia
nie musi być idealne – wystarczy, że jest Twoje i zdrowe
To także:
wybieranie ruchu, który sprawia radość,
jedzenie, które odżywia, a nie karze,
głowa, która mówi „dbam o siebie” zamiast „muszę się ogarnąć”!!!
I co ważne – bez presji, bez skrajności, bez wyrzutów sumienia.
Bo zdrowy styl życia to nie tylko sałatki i treningi.
To też:
wyjście z mężem na randkę – i zamówienie tego, na co naprawdę masz ochotę, a nie tylko wody i sałatki 

(przecież nie jestem głodna!),
wspólna pizza z dzieciakami – bez analizowania kalorii,
grill ze znajomymi – bo relacje i luz to też część zdrowego życia.
Nie robimy formy „na pokaz”.
Robimy formę, która niesie nas przez życie – z dumą, siłą i radością.
Babeczko – jesteś już w drodze, nawet jeśli dopiero zaczynasz.
Nie potrzebujesz „idealnego ciała na lato”, tylko ciała, które czujesz i kochasz przez cały rok.
Zacznij od małych kroków. Z miłości, nie z presji.
Bo forma na lata zaczyna się od decyzji:
"Robię to dla siebie."
Miłego dnia Babeczki
Komentarze
Prześlij komentarz